Pokazywanie postów oznaczonych etykietą list motywacyjny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą list motywacyjny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 kwietnia 2013

Jak czytać wymagania w ofercie pracy?

Jednym z częstych błędów wielu kandydatów jest nieuważne czytanie ogłoszeń. Obecnie prowadzę kilka procesów rekrutacyjnych (na kilka różnych stanowisk) i w każdym z nich znaczący procent (nawet 80%) kandydatów nie spełnia nawet podstawowych kryteriów przedstawionych w ogłoszeniu. Dawniej miałam wątpliwości, czy ogłoszenia, które zamieszczam wystarczająco jasno opisują to, czego oczekujemy od kandydatów. Wątpliwość tą szybo rozwiałam, gdy zmieniłam treści ogłoszeń na możliwie prostą i - wręcz - dosadną. Odnoszę wrażenie, że wielu kandydatów nie czyta nic, poza tytułem ogłoszenia (co niejednokrotnie znalazło potwierdzenie podczas rozmów telefonicznych i spotkań face to face z kandydatami).

Jeżeli jednak zależy nam na efektywności podejmowanych przez nas działań na rzecz znalezienia pracy, warto szczegółowo przeanalizować treść ogłoszenia. Odrobienie tej pracy domowej, pozwoli nam na zredagowanie najlepiej dostosowanych do oczekiwań pracodawcy dokumentów aplikacyjnych, a także na solidne przygotowanie się do rozmowy rekrutacyjnej.

ODCZYTUJEMY WYMAGANIA

Jak więc czytać wymagania zawarte w ogłoszeniu? Prześledźmy to na przykładzie:
 
 Wymagania          
  • minimum 2-letnie doświadczenie w pracy w branży finansowej
  • mile widziane doświadczenie w sprzedaży bezpośredniej 
  • bardzo dobre zdolności komunikacyjne i bardzo dobra praktyczna znajomość technik negocjacyjnych
  • dobra znajomość języka angielskiego będzie dodatkowym atutem;
  • proaktywność, inicjatywa i kreatywność w pozyskiwaniu klientów
  • zdolność planowania i myślenia perspektywicznego;
W tym ogłoszeniu (fikcyjna oferta pracy na stanowisko przedstawiciela handlowego w branży finansowej) warto zwrócić uwagę na dwa aspekty. Po pierwsze kluczowym wymogiem, a więc wymogiem znajdującym się na początku listy jest doświadczenie w branży finansowej - jest ono konieczne, co podkreśla dodatkowo słowo ,,minimum" przed wymaganym okresem zatrudnienia. Owe dwa lata są - oczywiście - symboliczne, w rzeczywistości liczba lat przepracowanych w danym zawodzie jest kwestią drugorzędną; dla pracodawcy istotne jest, aby kandydat miał określone umiejętności i doświadczenie rozwinięte na odpowiednim poziomie. Ten ,,odpowiedni" poziom jest przypuszczalnie reprezentowany przez osoby, które przepracowały ok. dwa lata na analogicznym stanowisku.

W przedstawionej treści ogłoszenia eksponowany jest jeszcze jeden istotny wymóg: umiejętność pracy z klientem. Aż trzy z sześciu punktów dotyczy bezpośrednio pracy z ludźmi (doświadczenie w sprzedaży bezpośredniej, negocjacje, nawiązywanie kontaktów, kreatywność w pozyskiwaniu klientów) - wynika z tego, że rekruter główny nacisk podczas selekcji aplikacji i rozmów rekrutacyjnych będzie kładł właśnie na pracę z klientem.

Kolejnymi ważnymi (ale nie najważniejszymi) wymogami jest zdolność planowania i myślenia perspektywicznego. Choć jest to ostatni z punktów, nie oznacza, że jest on mało ważny. Możemy się spodziewać, że podczas rozmowy rekrutacyjnej mogą paść pytania, mające na celu zweryfikować czy i w jaki sposób organizujemy swoją pracę.

GDY WYMOGÓW JEST WIELE

Zdarzają się ogłoszenia, gdzie pracodawca podaje dużo więcej wymogów, a kandydaci mogą tylko zachodzić głowę, co w danej ofercie pracy jest kluczowym kryterium wyboru pracownika. W takich (i innych) przypadkach warto uważnie przeczytać treść ogłoszenia i pogrupować wymogi, tworząc poszczególne kategorie. Tym sposobem, w powyższym przykładzie wymogów stawianych przedstawicielom handlowym, wyłoniliśmy znaczną grupę zagadnień związanych z pracą z klientami - co stanowiło aż połowę oczekiwań zdefiniowanych przez pracodawcę. Łatwo się domyślić, że jest to aspekt, na który twórca ogłoszenia będzie kładł szczególny nacisk.

niedziela, 31 marca 2013

Zdjęcie w CV



Zdjęcie nie jest niezbędnym elementem CV (z wyjątkiem sytuacji, gdy aplikujemy na stanowisko, gdzie wygląd ma istotne znaczenie dla danego stanowiska, np. model, prezenter), jednakże dobra fotografia potrafi pomóc kandydatowi w przebrnięciu przez proces rekrutacyjny.

 

WYWIERANIE WRAŻENIA

Zanim zamieścisz w swoim CV zdjęcie, zastanów się, jakie wrażenie chciałbyś wywrzeć na osobie, która je zobaczy. Czy chcesz dać się poznać jako – dajmy na to - chłodny profesjonalista, czy też jako wyluzowany geek? Z drugiej strony, pomyśl, kogo dany pracodawca (czy też pracodawcy w danej branży lub zatrudniający na określone stanowisko) chciałby odnaleźć. Wszelkie wnioski z tych rozważań powinny znaleźć odzwierciedlenie w zdjęciu, które zwieńczy, niczym wisienka na torcie, dopracowane curriculum vitae. Detale, na które często nie zwracamy uwagi, komunikują bardzo wiele. Przed wizytą u fotografa musisz się więc zastanowić nad takimi kwestiami jak: fryzura, ubiór, makijaż, dodatki, a nawet mina. Te wszystkie komponenty wizerunku, powinny jasno komunikować ,,jestem świetnym/godnym zaufania/porządnym kandydatem na to stanowisko”.
Kluczowe znaczenie jest wyraz twarzy, jaki przybiera kandydat na zdjęciu. Mina ma zachęcać do kontaktu, a więc wskazany jest… delikatny uśmiech. Co ciekawe, z uśmiechem wiąże się pewna zależność – jest on mimowolnie odwzajemniany. Jakże miłą jest myśl, że rekruter może uśmiechnąć się z sympatią do naszego zdjęcia, prawda?

FORMAT I MIEJSCE

Przede wszystkim zdjęcie powinno znajdować się w CV. Zdarzają się kandydaci, którzy przesyłają swoje zdjęcie jako kolejny załącznik, co nie jest dobrą praktyką. Powinno się ono znajdować w górnej części CV, najlepiej po prawej stronie, w odpowiedniej odległości od metryczki z informacjami o imieniu, nazwisku, numerze telefonu itp.
Zamieszczana fotografia powinna być wielkości zbliżonej do wielkości zdjęcia legitymacyjnego (w wersji większej jest to 4,5 x 6,5 cm). Pamiętajmy, że zdjęcie jest dodatkiem do CV, więc nie powinno ono swą wielkością przyćmiewać zawartych w życiorysie treści.

JAKICH ZDJĘĆ NIE ZAMIESZCZAĆ

Kandydaci nie raz zaskakują rekruterów swoimi pomysłami na niestandardowe zdjęcia, które zamieszczają w swych dokumentach aplikacyjnych. Po zestawieniu tych wybryków, otrzymujemy zgrabną listę zdjęć, które absolutnie nie powinny znajdować się curriculum vitae.
Jakich więc zdjęć nie zamieszczać?

  • zdjęcia w stroju nieformalnym
  • zdjęcia ,,robione z ręki”
  • zdjęcia na nie neutralnym tle (poprzez ,,nie neutralne” rozumiem wszelkie zdjęcia z imprez, wakacji itp.)
  • zdjęcie zeskanowane z dowodu osobistego z widocznymi nadrukami
  • zdjęcia ze zbyt krzykliwym makijażem
  • zdjęcia przedstawiające więcej niż jedną osobę
  • zdjęcia z samochodem (np. służbowym)
  • zdjęcia niewyraźne, w złej rozdzielczości
  • zdjęcia przedstawiające całą sylwetkę (zdjęcie nie powinno zajmować zbyt dużej przestrzeni) 
  • zdjęcia, na których kandydat wygląda niekorzystnie (zmęczona twarz, niestaranna lub niestosowna fryzura, wulgarny makijaż, zbyt duży dekolt itp.)

CIEKAWE PRAKTYKI

Zdarzają się też fotografie, które pozytywnie zapadają w pamięć. Coraz bardziej popularne staje się zamieszczanie zdjęć, które przedstawiają kandydata z atrybutem, bądź w sytuacji związanej z pracą. Przykładowo, takim atrybutem dla analityka może być plik dokumentów z widocznymi tabelami i wykresami. Z kolei zdjęcie ,,sytuacyjne” może ukazywać kandydata na menedżera, który właśnie przemawia gestykulując (możemy się domyśleć, że do swojego zespołu lub klientów). Tego typu zdjęcia są bardzo efektowne i mogą podkreślić walory kandydata, jednakże warto pamiętać, że zabieg ten jest skuteczny tylko pod warunkiem, że zdjęcia są wysokiej jakości. Na jakość w tym przypadku składa się nie tylko rozdzielczość, ale też oświetlenie, ostrość, tło czy też odpowiednia poza kandydata.

JEŚLI NIE MAM ODPOWIEDNIEGO ZDJĘCIA…

W przypadku, gdy nie posiadamy zdjęcia, które nadawałoby się do zamieszczenia w curriculum vitae, mamy dwa wyjścia: udać się do fotografa, bądź też... wcale go nie zamieszczać. Warto pamiętać, że to CV w rzeczywistości wywiera pierwsze wrażenie na  osobie rekrutującej, a niekorzystne zdjęcie może dużo bardziej zaszkodzić, aniżeli pomóc.

czwartek, 22 listopada 2012

Czy ktoś czyta listy motywacyjne?


Prowadząc warsztaty z zakresu przygotowywania się do rozmów rekrutacyjnych, zetknęłam się z ciekawym i – jakże szczerym – pytaniem: czy ktoś w ogóle czyta listy motywacyjne? Odpowiedź, oczywiście, nie może być jednoznaczna.


CV CZY LIST MOTYWACYJNY – CO JEST WAŻNIEJSZE?

Rekruter dokonując selekcji napływających dokumentów aplikacyjnych często ma bardzo ograniczony czas, jaki może poświęcić na tę czynność. Wobec powyższego stara się w możliwie najkrótszym czasie dokonać wstępnej oceny jakości kandydatur. Jak tego dokonuje? W pierwszej kolejności osoba prowadząca rekrutację zapoznaje się z CV kandydata, które jest kompleksowym i zwięzłym źródłem informacji na temat przebiegu kariery zawodowej.  Można uznać, że pierwsze wrażenie wywołujemy nie podczas rozmowy kwalifikacyjnej, ale właśnie poprzez curriculum vitae. Dlatego tak ważne jest, by CV było estetyczne i zawierało maksymalną ilość informacji ,,w pigułce”. Rekruter niczego innego nie pragnie, aniżeli znaleźć satysfakcjonujące go informacje (czyli dowody na to, że spełniamy wymogi postawione w ofercie pracy), dlatego też zróbmy wszystko, by w CV miał wszystko podane ,,na talerzu”.

KROPKA NAD ,,I” – LIST MOTYWACYJNY

List motywacyjny powinien być kontynuacją i rozwinięciem lapidarnych sformułowań, które zawarliśmy w CV. Jeżeli w ofercie pracy wymaga się od nas umiejętności sprzedaży, w CV zamieszczamy o tym krótką informację w zakresie obowiązków, natomiast w liście motywacyjnym możemy pochwalić się swoimi osiągnięciami w tym obszarze.

Czy ktokolwiek czyta listy motywacyjne i kiedy to czyni? Ilu rekruterów, tyle opinii, jednak listy motywacyjne uznaje się na ogół za dodatek do CV. Jest on niewątpliwym wsparciem dla naszej kandydatury, ponieważ staje się on naszym emisariuszem, dodatkowym nośnikiem informacji o naszych atutach. Dobry, a więc estetycznie zredagowany i treściwy, list motywacyjny pozwoli rozwiać wątpliwości rekrutera i przekonać go do naszej kandydatury. W przypadku, gdy osoba rekrutująca nie jest pewna, czy warto się z nami spotkać, sięga właśnie po list motywacyjny.

Dodatkową rolą listu motywacyjnego jest sprawdzenie, czy kandydat… potrafi redagować teksty i perfekcyjnie zna pakiet MS Office (co deklaruje 99% kandydatów). Jeśli więc kandydujemy na stanowisko, które wymaga od nas zdolności literackich czy też redakcyjnych, napisanie doskonałego listu motywacyjnego powinno być dla nas priorytetem.

WYSYŁAĆ CZY NIE WYSYŁAĆ?

Bardzo wielu kandydatów nie załącza listów motywacyjnych, nawet, gdy ogłoszenie rekrutacyjne zawiera jasną informację o konieczności przesłania tego dokumentu. Co może pomyśleć rekruter? Być może kandydat masowo wysyła swoje CV i – zwyczajnie – nie chce mu się dodatkowo pisać listów motywacyjnych do każdej firmy. Inną opcją jest to, że kandydat - być może - nie potrafi czytać ze zrozumieniem (co go dyskredytuje, gdy ta umiejętność jest wymagana u potencjalnego pracownika). Można jeszcze mnożyć możliwości, jednak każda z nich przemawia na niekorzyść osoby starającej się o pracę.

poniedziałek, 5 listopada 2012

List motywacyjny w pięć minut


Pisanie listu motywacyjnego jest prawdopodobnie najmniej lubianym etapem starania się o pracę.  Istnieje wiele poradników podpowiadających, w jaki sposób zredagować dokumenty aplikacyjne, by te były efektywne (i efektowne). Wszystkie rady można ograniczyć do jednego zdania: skonfrontuj ogłoszenie ze swoim doświadczeniem.


Warto pamiętać, że o ile CV może być dość uniwersalne (dla konkretnej branży) i zawierać wiele informacji na temat naszej kariery zawodowej, o tyle list motywacyjny powinien być stricte odpowiedzią na konkretną ofertę pracy.

WSTĘP

Początek listu motywacyjnego powinien jasno wskazać na jakie stanowisko kandydujemy. Jedna firma może prowadzić wiele procesów rekrutacyjnych, dlatego też zaakcentowanie stanowiska o jakie się ubiegamy, pozwoli przypisać nasze dokumenty aplikacyjne do interesującej nas rekrutacji.

ROZWINIĘCIE

W rozwinięciu listu motywacyjnego udowadniamy, że jesteśmy odpowiednim kandydatem na dane stanowisko. Jak to uczynić? Pisząc list motywacyjny warto mieć w pobliżu ofertę pracy, na którą aplikujemy oraz swoje CV (z rozpisanymi zakresami obowiązków). Pozwoli nam to łatwo skonfrontować wymogi stawiane w ogłoszeniu z posiadanym przez nas doświadczeniem. Z każdego takiego zestawienia, wymogu i doświadczenia, może wyjść jeden akapit tekstu. Przykładowo:

Wymóg: - 2 lata doświadczenia w sprzedaży
Moje doświadczenie: - łącznie 3 lata doświadczenia w sprzedaży (2 lata w firmie X i rok w firmie Y)

Konfrontując wymóg z doświadczeniem udowadniamy pracodawcy, że mieliśmy do czynienia ze sprzedażą i innymi obowiązkami związanymi z handlem:

W firmie X miałem okazję poznać specyfikę pracy sprzedawcy – szybko opanowałem strategie negocjacyjne, sposoby walki z obiekcjami oraz poznałem różne typy klientów. Praca ta wymagała ode mnie szczególnej empatii i wyczulenia na potrzeby moich klientów, przy jednoczesnej dbałości o interes pracodawcy. Od 2011 roku dalej rozwijam swoje umiejętności sprzedażowe w firmie Y, gdzie posiadam większą swobodę działania i odpowiedzialność za realizację planów kwartalnych i rocznych. Wymaga to ode mnie jeszcze większej skrupulatności, systematyczności i samozaparcia , by dokonywać nieustannej ekspansji rynku. Ciężka praca jednak owocuje – w ubiegłym kwartale wykonałem około 130% planów sprzedażowych, co jest dla mnie szczególnym powodem do dumy.

Kolejne akapity konstruujemy w podobny sposób  - wybieramy jeden z wymogów zamieszczonych w ofercie pracy i porównujemy do z naszym doświadczeniem. Oczywiście, nie piszemy w liście motywacyjnym o każdym z wymogów, ponieważ list byłby stanowczo za długi. Pisząc o swoim doświadczeniu, wybierajmy kryteria kluczowe dla danej oferty pracy.

ZAKOŃCZENIE

Zakończenie listu motywacyjnego powinno być zwięzłym podsumowaniem rozwinięcia oraz zgrabną zachętą do spotkania, w celu rozwinięcia treści zawartych w dokumentach aplikacyjnych.

środa, 22 sierpnia 2012

W CV czas płynie inaczej

Osoby, które mają już pewne doświadczenie w rekrutacji wyrabiają w sobie osobliwy nawyk - otóż czytają Curriculum Vitae... od końca. To nie pomyłka, czyta się je od końca, a powód jest prosty - zwykło się w ramach CV zapisywać doświadczenie na zasadzie odwróconej chronologii. W celu prześledzenia przebiegu kariery zawodowej kandydata, osoba rekrutująca zaczyna śledzić jego życiorys od końca. 

Częstym błędem kandydatów aplikujących na stanowiska różnych szczebli organizacyjnych jest zapisywanie swojego doświadczenia w nieprzejrzysty sposób. Skupmy się dzisiaj wyłącznie na błędach związanych z zapisem czasu.

NIE-ODWRÓCONA CHRONOLOGIA

Dokumenty aplikacyjne sporządza się na podstawie ogólnie przyjętego schematu, który obejmuje m.in. zawieranie takich informacji jak posiadane wykształcenie, doświadczenie, zainteresowania, podstawowe dane osobowe itp. Utarło się również, że kolejne pozycje w częściach CV poświęconych wykształceniu i doświadczeniu zapisuje się w oparciu o zasadę odwróconej chronologii. Oznacza to, że data i opis ostatniego miejsca pracy znajduje się najwyżej w części opisującej doświadczenie zawodowe. Najniżej zaś, znajduje się nasze pierwsze doświadczenie czy też szkoła, o której pragniemy wspomnieć.

RAMY CZASOWE

Właściwie zapisane ramy czasowe określające odbyty czas pracy w danej instytucji, pozwalają na zweryfikowanie, czy kandydat spełnia kryteria postawione przez pracodawcę (przy czym nie zawsze wymogi te znajdują się w ofercie pracy, na którą aplikujemy!). Nieczytelny, nieprzejrzysty zapis rodzi niepotrzebny zamęt, dociekania - z pewnością nie służy on kamuflażowi niedostatecznego doświadczenia.
Optymalną formą zapisu ram czasowych jest podanie miesiąca i roku rozpoczęcia i zakończenia pracy. Zapis może wyglądać następująco:

09.2010 - 10.2012                Firma ABC 
                                             Stanowisko: Rzeczoznawca

Taki zapis pozwala dość precyzyjnie określić przedział czasowy, w których kandydat pracował na danym stanowisku. Niekorzystny byłby zapis, gdy podawalibyśmy wyłącznie lata pracy. Taka forma określania ram czasowych jest zbyt ogólna, każe osobie rekrutacyjnej dociekać ile wynosił rzeczywisty czas pracy kandydata. Zaokrąglenie doświadczenia do miesięcy jest wystarczającym uogólnieniem czasu zatrudnienia i z powodzeniem może zastąpić rozległy zapis z użyciem dni, miesięcy i lat.

Zapis z wyłącznym użyciem lat dopuszczalny jest z kolei podczas przedstawienia informacji o zdobytym wykształceniu. Wystarczającą jest forma:

2007 - 2010 Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
                    Wydział Studiów Edukacyjnych
                    Pedagogika, spec. edukacja dorosłych i gerontologia
                   
 CZEGO NIE ROBIĆ?

CV ma jasno komunikować co, kiedy i gdzie kandydat robił - warto więc zadbać o to, by osoba rekrutująca nie miała cienia wątpliwości. Przeanalizujmy skutki niejasnego zapisu:

 Doświadczenie:
* 2009       ABC Company
                  Stanowisko: Sekretarka
* 2010       DEF Solution
                  Stanowisko: Asystentka prezesa
* 2012       GHI Partners
                  Stanowisko: Asystentka zarządu

Z powyższego zapisu nie wynika:
-  czy pomiędzy poszczególnymi okresami zatrudnienia były jakieś przerwy
- czy przejścia pomiędzy kolejnymi miejscami pracy były płynne (to też ma znaczenie)
- ile dokładnie trwały okresy zatrudnienia (czy miesiąc w 2009 roku, czy dwa lata w 2010 roku itd.)




poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Jaki tytuł e-maila w sprawie pracy?

Kandydaci wysyłając swoje aplikacje drogą elektroniczną z pewnością choć raz zadali sobie pytanie: co właściwie mam wpisać w tytule e-maila?

Z NUMEREM REFERENCYJNYM...

Sprawię ułatwiają oferty pracy opatrzone numerem referencyjnym. Numer referencyjny nadawany jest ogłoszeniom w celu łatwiejszej identyfikacji i selekcji napływających aplikacji. Nadawanie takiego oznaczenia jest szczególnie przydatne, gdy jedna firma prowadzi kilka procesów rekrutacyjnych w tym samym czasie. Odmienne numery referencyjne pozwalają więc na szybkie przyporządkowanie różnych dokumentów aplikacyjnych do konkretnych procesów rekrutacyjnych.

Znaczenie liter i liczb zawartych w numerze referencyjnym może być różne, jednak częstą prawidłowością jest oznaczenie dwoma cyframi miesiąca, w jakim ogłoszenie się ukazało, bądź też w jakim miesiącu ono obowiązuje. Dla przykładu, w numerze referencyjnym DGR/09/PO, ,,09" oznacza wrzesień. Takie oznaczenie jest często, choć nie zawsze, stosowane podczas prowadzenia procesów rekrutacyjnych.

LUB BEZ NUMERU...

W przypadku, gdy oferta pracy, na którą pragniemy odpowiedzieć nie jest opatrzona żadnym numerem referencyjnym, pozostaje nam ponowne dokładne wczytanie się w treść ogłoszenia. Niektórzy pracodawcy zamieszczają informację o sposobie sformułowania tytułu maila, prosząc - przykładowo - o wpisanie nazwy stanowiska i miasta, w którym chciałoby się podjąć pracę. Jeżeli twórca ogłoszenia nie pozostawił nam wskazówki odnośnie tytułu e-maila, warto zadbać, by nasze dokumenty aplikacyjne nie przepadły pośród dziesiątków innych wiadomości. Ważne jest, by temat maila już na pierwszy rzut oka jasno komunikował, o jakie stanowisko chcemy się ubiegać. Możemy sformułować temat wiadomości rozpoczynając go słowami: ,,Aplikacja na stanowisko..." lub - po prostu - wpisując samą nazwę stanowiska.

WARTO PAMIĘTAĆ

Firma, do której aplikujesz, może obecnie prowadzić wiele procesów rekrutacyjnych. Dla osoby rekrutującej wiąże się to z otrzymywaniem od kilku do kilkudziesięciu e-maili w sprawie pracy dziennie. Właśnie dlatego tak ważne jest jasne sformułowanie tematu Twojej wiadomości, bądź też podanie w nim numeru referencyjnego. Nie pozwól, by Twoje dokumenty aplikacyjne przepadły!

wtorek, 2 sierpnia 2011

Kreatywne dokumenty aplikacyjne

Dokumenty aplikacyjne można napisać inaczej. Choć budzą kontrowersje, coraz częściej w ręce rekruterów dostają się dalece odbiegające od standardów listy motywacyjne i CV. Trudno określić co jest inspiracją twórców kreatywnych dokumentów aplikacyjnych, jednak ich motywacja jest jak najbardziej jasna – zszokować, zaciekawić, zaintrygować i – finalnie – otrzymać propozycję pracy. 

DLA KOGO?

Co ciekawe, niestandardowe dokumenty aplikacyjne przestały być domeną przedstawicieli zawodów, którzy z założenia mają być innowacyjni i pomysłowi. Coraz częściej na tą nietuzinkową formę prezentowania swojego życiorysu zawodowego decydują się osoby, od  których absolutnie nie wymaga się bycia pomysłowym ponad normę. Mowa tu o wszelkich zawodach typowo konwencjonalnych czy metodycznych, opartych na zasadach, normach i procedurach – w takim wypadku, przykładowo, kreatywna księgowa bardziej szokuje, aniżeli budzi podziw. O wywieraniu wrażenia profesjonalistki można by było dyskutować.

CV JAKO WIZYTÓWKA

Jeżeli kandydat chce popisać się designerskim CV, powinien zastanowić się jaki wizerunek siebie chce nim zbudować. CV jest poniekąd naszą wizytówką . Dokumenty aplikacyjne, które są eleganckie i przejrzyste, bądź bajecznie kolorowe i nieco chaotyczne, dają pracodawcy konkretną informację o naszej osobie. Łatwo popełnić grzech zaniedbania, bądź przesady – literówki, niepełne informacje, bądź wprost przeciwnie –nadmiar danych może skierować nasze CV wprost do kosza.
Chcąc sprawiać wrażenie profesjonalisty i idealnego pracownika w swojej branży, musimy dokładnie przeanalizować czego się od nas wymaga. Kreatywności, pomysłowości, nieszablonowych rozwiązań? A może dokładności, precyzji, trzymania się norm i standardów? Kreatywne dokumenty aplikacyjne, tak jak i te tradycyjne, dopasowujemy do wymogów aktualnego stanowiska – o tej zasadzie trzeba pamiętać.

KrEaTyWnIe, CZYLI JAK?

Zasadą w tworzeniu kreatywnych dokumentów aplikacyjnych jest wykraczanie poza standardy. Nie można być typowym, nie można być jednym z wielu. Decydując się na taką formę dokumentów aplikacyjnych (nie zapominajmy o liście motywacyjnym, który również jest wdzięcznym tworzywem do wszelkich przekształceń), musimy wykreować coś, co zapadnie w pamięć rekrutera. Pamiętajmy, że przez ręce (i monitory) osób zajmujących się rekrutacją, przewijają się setki dokumentów aplikacyjnych, w tym i tych niecodziennych. Jak zaskoczyć kogoś, kto widział wiele?

Oto kilka zaczerpniętych z życia przykładów dokumentów aplikacyjnych, które zapadają w pamięć:

- CV jako wielka laurka (format zgiętego brystolu)
- CV jako fototapeta (jeszcze większy format)
- CV jako etykieta butelki z napojem (w trakcie opróżniania butelki, na odwrocie etykiety ukazują się kolejne wersy CV)
- CV jako puzzle (gratuluję wiary w cierpliwość rekrutera)
- CV jako ulotka
- CV jako karton wypełniony atrybutami symbolizującymi różne aktywności, którymi kandydat dotąd się zajmował
- CV w formie klocków
- Video CV (które staje się coraz bardziej popularne)

PRZYKŁADY KREATYWNYCH CV W SIECI:


i szczególnie polecam:
http://haganblount.com/

KREATYWNY LIST MOTYWACYJNY:
...czyli coś, co rozbawiło mnie do łez. Zagadką pozostaje oferta pracy, na którą aplikował twórca niniejszego CV.