Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CV. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CV. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 października 2013

Język obcy w CV



Żyjemy w czasach, gdy umiejętność posługiwania się biegle jednym językiem staje się niewystarczające. Znajomość co najmniej jednego języka w stopniu komunikatywnym staje się standardem. Jeżeli w ofertach pracy wymaga się od kandydatów znajomości języka obcego, to jak w takim razie możliwie precyzyjnie to opisać w swoim CV?

OBIEKTYWNE KRYTERIA

Prawdopodobnie najczęściej w dokumentach aplikacyjnych poziom znajomości języka obcego określa się słowami: komunikatywny, średnio zaawansowany czy też zaawansowany. Warto jednak zwrócić uwagę na to jak bardzo te terminy są subiektywne i mało precyzyjne. Komunikatywny, czyli jaki? Pozwalający na komunikację? Jeśli  tak, to w jakim zakresie, jakich sytuacjach czy jak swobodnie i płynnie? Czym się różni stopień średnio zaawansowany od zaawansowanego? W celu uniknięcia niejasnych i enigmatycznych sformułowań, warto odwołać się do ogólnie przyjętych skali znajomości języka obcego, bądź też legitymować się posiadaniem certyfikatów językowych.

ŚWIADCTWA I CERTYFIKATY 

Warto szukać możliwości potwierdzenia swojej wiedzy i umiejętności poprzez zdobywanie certyfikatów. Coraz częściej wyższe uczelnie wychodząc naprzeciw obecnym wymogom rynku pracy, kończą cykl kształcenia języka obcego właśnie egzaminami certyfikującymi. Zabieg ten jest już standardem pośród niepublicznych ośrodków kształcenia, które zajmują się stricte nauczaniem języków obcych.

Powszechnie znane certyfikaty językowe dotyczące znajomości języka angielskiego to np. First Certificate in English (w skrócie FCE), Certificate in Advanced English (CAE) czy też bardziej zaawansowany Certificate of Proficiency in English (SPE). Wśród osób władających językiem niemieckim, popularnymi są certyfikaty Goethe Institut (uznawane na arenie międzynarodowej).

Jeżeli posiadamy certyfikat językowy (również inny niż powyższe), warto wspomnieć o tym w swoim CV – to uwiarygadnia naszą znajomość języka oraz pozwala ocenić nasze kompetencje językowe wobec obiektywnych kryteriów.

GDY CERTYFIKATU BRAK…

Kursy językowe przygotowujące do egzaminów certyfikujących są jednak dość kosztowne i nie każdy może sobie pozwolić na taki wydatek. Dlatego też, w przypadku braku formalnego potwierdzenia kompetencji językowych, warto posłużyć się popularną skalą pozwalająca na określenie tzw. Poziomu biegłości językowej. Jest to sześciostopniowa skala zdefiniowana przez Radę Europy, która w przystępny sposób opisuje stopień umiejętności posługiwania się językiem obcym w zakresie mówienia, słuchania, czytania i pisania.

Skala wraz ze szczegółowym opisem  dostępna jest w formie PDF pod poniższym linkiem: 

niedziela, 26 maja 2013

Własna działalność gospodarcza w CV

Jednym z najczęstszych grzechów popełnianych przez kandydatów, jest grzech niedomówienia. Możemy być najwybitniejszymi specjalistami, lecz cóż z tego, jeśli nie dajemy rekruterowi szansy, by się o tym dowiedział w trakcie czytania naszych dokumentów aplikacyjnych.

Przyjmuje się, że trakcie opisywania doświadczenia zawodowego w CV, uwzględnia się okres zatrudnienia (najlepiej z dokładnością co do miesiąca), nazwę firmy i obejmowanego stanowiska, a także wynikające z niego główne obowiązki. Taki zapis może mieć taką formę:

10.2011 - 12.2012   Miejsce pracy:             XYZ Company S.A.
                             Stanowisko:                Trener wewnętrzny
                             Zakres obowiązków:
                                                              - diagnozowanie potrzeb szkoleniowych
                                                              - redagowanie scenariuszy szkoleń
                                                              - tworzenie materiałów szkoleniowych
                                                              - ewaluacja szkoleń


Wielu kandydatów, którzy mięli okazję prowadzić własną działalność gospodarczą również stosuje taki sposób zapisu doświadczenia, jednak... odstępują od niego, pisząc właśnie o okresie samozatrudnienia. W CV pojawia się wówczas ubogi zapis podobny do niniejszego:

12.2000 - 03.2010   Własna działalność gospodarcza

I to wszystko. Rekruter nie wie co było przedmiotem tejże działalności, co należało do obowiązków kandydata czy też nie ma pojęcia o tak podstawowej kwestii, jak w jakiej branży funkcjonowała osoba ubiegająca się o pracę.

Pisząc o własnej działalności gospodarczej, należy więc opisywać ją tak, jak doświadczenia nabyte w innych firmach, uwzględniając zakres obowiązków i uwypuklając te zadania, które są spójne z wymogami stanowiska, o które się ubiegamy.


piątek, 5 kwietnia 2013

Jak czytać wymagania w ofercie pracy?

Jednym z częstych błędów wielu kandydatów jest nieuważne czytanie ogłoszeń. Obecnie prowadzę kilka procesów rekrutacyjnych (na kilka różnych stanowisk) i w każdym z nich znaczący procent (nawet 80%) kandydatów nie spełnia nawet podstawowych kryteriów przedstawionych w ogłoszeniu. Dawniej miałam wątpliwości, czy ogłoszenia, które zamieszczam wystarczająco jasno opisują to, czego oczekujemy od kandydatów. Wątpliwość tą szybo rozwiałam, gdy zmieniłam treści ogłoszeń na możliwie prostą i - wręcz - dosadną. Odnoszę wrażenie, że wielu kandydatów nie czyta nic, poza tytułem ogłoszenia (co niejednokrotnie znalazło potwierdzenie podczas rozmów telefonicznych i spotkań face to face z kandydatami).

Jeżeli jednak zależy nam na efektywności podejmowanych przez nas działań na rzecz znalezienia pracy, warto szczegółowo przeanalizować treść ogłoszenia. Odrobienie tej pracy domowej, pozwoli nam na zredagowanie najlepiej dostosowanych do oczekiwań pracodawcy dokumentów aplikacyjnych, a także na solidne przygotowanie się do rozmowy rekrutacyjnej.

ODCZYTUJEMY WYMAGANIA

Jak więc czytać wymagania zawarte w ogłoszeniu? Prześledźmy to na przykładzie:
 
 Wymagania          
  • minimum 2-letnie doświadczenie w pracy w branży finansowej
  • mile widziane doświadczenie w sprzedaży bezpośredniej 
  • bardzo dobre zdolności komunikacyjne i bardzo dobra praktyczna znajomość technik negocjacyjnych
  • dobra znajomość języka angielskiego będzie dodatkowym atutem;
  • proaktywność, inicjatywa i kreatywność w pozyskiwaniu klientów
  • zdolność planowania i myślenia perspektywicznego;
W tym ogłoszeniu (fikcyjna oferta pracy na stanowisko przedstawiciela handlowego w branży finansowej) warto zwrócić uwagę na dwa aspekty. Po pierwsze kluczowym wymogiem, a więc wymogiem znajdującym się na początku listy jest doświadczenie w branży finansowej - jest ono konieczne, co podkreśla dodatkowo słowo ,,minimum" przed wymaganym okresem zatrudnienia. Owe dwa lata są - oczywiście - symboliczne, w rzeczywistości liczba lat przepracowanych w danym zawodzie jest kwestią drugorzędną; dla pracodawcy istotne jest, aby kandydat miał określone umiejętności i doświadczenie rozwinięte na odpowiednim poziomie. Ten ,,odpowiedni" poziom jest przypuszczalnie reprezentowany przez osoby, które przepracowały ok. dwa lata na analogicznym stanowisku.

W przedstawionej treści ogłoszenia eksponowany jest jeszcze jeden istotny wymóg: umiejętność pracy z klientem. Aż trzy z sześciu punktów dotyczy bezpośrednio pracy z ludźmi (doświadczenie w sprzedaży bezpośredniej, negocjacje, nawiązywanie kontaktów, kreatywność w pozyskiwaniu klientów) - wynika z tego, że rekruter główny nacisk podczas selekcji aplikacji i rozmów rekrutacyjnych będzie kładł właśnie na pracę z klientem.

Kolejnymi ważnymi (ale nie najważniejszymi) wymogami jest zdolność planowania i myślenia perspektywicznego. Choć jest to ostatni z punktów, nie oznacza, że jest on mało ważny. Możemy się spodziewać, że podczas rozmowy rekrutacyjnej mogą paść pytania, mające na celu zweryfikować czy i w jaki sposób organizujemy swoją pracę.

GDY WYMOGÓW JEST WIELE

Zdarzają się ogłoszenia, gdzie pracodawca podaje dużo więcej wymogów, a kandydaci mogą tylko zachodzić głowę, co w danej ofercie pracy jest kluczowym kryterium wyboru pracownika. W takich (i innych) przypadkach warto uważnie przeczytać treść ogłoszenia i pogrupować wymogi, tworząc poszczególne kategorie. Tym sposobem, w powyższym przykładzie wymogów stawianych przedstawicielom handlowym, wyłoniliśmy znaczną grupę zagadnień związanych z pracą z klientami - co stanowiło aż połowę oczekiwań zdefiniowanych przez pracodawcę. Łatwo się domyślić, że jest to aspekt, na który twórca ogłoszenia będzie kładł szczególny nacisk.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Zmień pracę, zanim ona zmieni Ciebie

Zachęcam do obejrzenia krótkiego przemówienia na temat dokonywania wyboru zawodu i środowiska pracy. Czym jest to środowisko i dlaczego ma istotny wpływ na naszą satysfakcję z wykonywanego zawodu, dowiecie się, klikając poniższy link:

http://www.youtube.com/watch?v=JcNlPRZ8E1M&feature=youtu.be

Wystąpienie zostało zarejestrowane w sierpniu 2012 roku podczas spotkania Toastmasters Poznań, międzynarodowej organizacji zrzeszającej mówców i liderów. Więcej informacji na:
http://www.toastmasterspoznan.pl


niedziela, 31 marca 2013

Zdjęcie w CV



Zdjęcie nie jest niezbędnym elementem CV (z wyjątkiem sytuacji, gdy aplikujemy na stanowisko, gdzie wygląd ma istotne znaczenie dla danego stanowiska, np. model, prezenter), jednakże dobra fotografia potrafi pomóc kandydatowi w przebrnięciu przez proces rekrutacyjny.

 

WYWIERANIE WRAŻENIA

Zanim zamieścisz w swoim CV zdjęcie, zastanów się, jakie wrażenie chciałbyś wywrzeć na osobie, która je zobaczy. Czy chcesz dać się poznać jako – dajmy na to - chłodny profesjonalista, czy też jako wyluzowany geek? Z drugiej strony, pomyśl, kogo dany pracodawca (czy też pracodawcy w danej branży lub zatrudniający na określone stanowisko) chciałby odnaleźć. Wszelkie wnioski z tych rozważań powinny znaleźć odzwierciedlenie w zdjęciu, które zwieńczy, niczym wisienka na torcie, dopracowane curriculum vitae. Detale, na które często nie zwracamy uwagi, komunikują bardzo wiele. Przed wizytą u fotografa musisz się więc zastanowić nad takimi kwestiami jak: fryzura, ubiór, makijaż, dodatki, a nawet mina. Te wszystkie komponenty wizerunku, powinny jasno komunikować ,,jestem świetnym/godnym zaufania/porządnym kandydatem na to stanowisko”.
Kluczowe znaczenie jest wyraz twarzy, jaki przybiera kandydat na zdjęciu. Mina ma zachęcać do kontaktu, a więc wskazany jest… delikatny uśmiech. Co ciekawe, z uśmiechem wiąże się pewna zależność – jest on mimowolnie odwzajemniany. Jakże miłą jest myśl, że rekruter może uśmiechnąć się z sympatią do naszego zdjęcia, prawda?

FORMAT I MIEJSCE

Przede wszystkim zdjęcie powinno znajdować się w CV. Zdarzają się kandydaci, którzy przesyłają swoje zdjęcie jako kolejny załącznik, co nie jest dobrą praktyką. Powinno się ono znajdować w górnej części CV, najlepiej po prawej stronie, w odpowiedniej odległości od metryczki z informacjami o imieniu, nazwisku, numerze telefonu itp.
Zamieszczana fotografia powinna być wielkości zbliżonej do wielkości zdjęcia legitymacyjnego (w wersji większej jest to 4,5 x 6,5 cm). Pamiętajmy, że zdjęcie jest dodatkiem do CV, więc nie powinno ono swą wielkością przyćmiewać zawartych w życiorysie treści.

JAKICH ZDJĘĆ NIE ZAMIESZCZAĆ

Kandydaci nie raz zaskakują rekruterów swoimi pomysłami na niestandardowe zdjęcia, które zamieszczają w swych dokumentach aplikacyjnych. Po zestawieniu tych wybryków, otrzymujemy zgrabną listę zdjęć, które absolutnie nie powinny znajdować się curriculum vitae.
Jakich więc zdjęć nie zamieszczać?

  • zdjęcia w stroju nieformalnym
  • zdjęcia ,,robione z ręki”
  • zdjęcia na nie neutralnym tle (poprzez ,,nie neutralne” rozumiem wszelkie zdjęcia z imprez, wakacji itp.)
  • zdjęcie zeskanowane z dowodu osobistego z widocznymi nadrukami
  • zdjęcia ze zbyt krzykliwym makijażem
  • zdjęcia przedstawiające więcej niż jedną osobę
  • zdjęcia z samochodem (np. służbowym)
  • zdjęcia niewyraźne, w złej rozdzielczości
  • zdjęcia przedstawiające całą sylwetkę (zdjęcie nie powinno zajmować zbyt dużej przestrzeni) 
  • zdjęcia, na których kandydat wygląda niekorzystnie (zmęczona twarz, niestaranna lub niestosowna fryzura, wulgarny makijaż, zbyt duży dekolt itp.)

CIEKAWE PRAKTYKI

Zdarzają się też fotografie, które pozytywnie zapadają w pamięć. Coraz bardziej popularne staje się zamieszczanie zdjęć, które przedstawiają kandydata z atrybutem, bądź w sytuacji związanej z pracą. Przykładowo, takim atrybutem dla analityka może być plik dokumentów z widocznymi tabelami i wykresami. Z kolei zdjęcie ,,sytuacyjne” może ukazywać kandydata na menedżera, który właśnie przemawia gestykulując (możemy się domyśleć, że do swojego zespołu lub klientów). Tego typu zdjęcia są bardzo efektowne i mogą podkreślić walory kandydata, jednakże warto pamiętać, że zabieg ten jest skuteczny tylko pod warunkiem, że zdjęcia są wysokiej jakości. Na jakość w tym przypadku składa się nie tylko rozdzielczość, ale też oświetlenie, ostrość, tło czy też odpowiednia poza kandydata.

JEŚLI NIE MAM ODPOWIEDNIEGO ZDJĘCIA…

W przypadku, gdy nie posiadamy zdjęcia, które nadawałoby się do zamieszczenia w curriculum vitae, mamy dwa wyjścia: udać się do fotografa, bądź też... wcale go nie zamieszczać. Warto pamiętać, że to CV w rzeczywistości wywiera pierwsze wrażenie na  osobie rekrutującej, a niekorzystne zdjęcie może dużo bardziej zaszkodzić, aniżeli pomóc.

środa, 19 grudnia 2012

Zainteresowania w CV

Tak jak wisienka wieńczy deser, tak nagłówek ,,zainteresowania" - zazwyczaj - stanowi epilog naszego CV. Czy zainteresowania kandydata mają znaczenie? Jakie hobby jest milej postrzegane? Odpowiedź ponownie może być tylko jedna - ilu rekruterów, tyle punktów widzenia. Jedno jest pewne - są sformułowania niedozwolone w tej części dokumentów aplikacyjnych.

MUZYKA, PSYCHOLOGIA I INNE OGÓLNIKI

Jednym z grzechów głównych kandydatów jest operowanie ogólnikami. W ,,zainteresowaniach" należałoby coś wpisać, pytanie co? Najlepiej coś na tyle ogólnego i pojemnego, aby brzmiało dumnie i zapewniło poczucie bezpieczeństwa na wypadek pytań o hobby. Plan może się powieść, pod warunkiem, że nie trafimy na rekrutera, który zechce nas odpytać z tego ogólniku. Przykładowo:

Jednym z najczęściej wpisywanych zainteresowań jest ,,psychologia". Jeśli więc kandydat interesuje się ,,całą" psychologią, powinien orientować się m.in. psychologią poznawczą, psychologią rozwojową, psychologią kliniczną, czy też psychologią pracy. Osoby, które rzeczywiście posiadają podstawową wiedzą na temat tej nauki, z pewnością zdają sobie sprawę jak wiele zagadnień wiąże się z każdym z wymienionych obszarów. Jeśli więc nie chcemy zostać wyrwani do odpowiedzi z tak obszernego tematu, zawężmy zainteresowanie do konkretnego obszaru, np. psychologii pracy. Nie brzmi to już jak popularny banał i jednocześnie ukierunkowuje uwagę rekrutera na właściwy tor. Takie sformułowanie jest w swej wymowie również zdecydowanie bardziej wiarygodne.

ZAINTERESOWANIE - TYLKO SPÓJNE Z ZAWODEM?

Oczywiście, z przyjemnością prowadzi się rozmowy z pasjonatami, dla których aktywność zawodowa jest w rzeczywistości możliwością do realizowania swojego hobby (np. cieśla, który uwielbia majsterkowanie i prace manualne, zapewne bardziej niż inni spełnia się w swojej pracy). Zainteresowania mogą więc potwierdzać nasze przywiązanie do zawodu lub branży, w której chcemy pracować. Warto wówczas w CV wyeksponować te obszary, które w szczególności nas pasjonują - w ten sposób podkreślimy, że jesteśmy prawdziwymi znawcami tematu (np. dla HRowca mogą to być takie obszary jak motywowanie, wzbudzanie zaangażowania czy też kreowanie ścieżek kariery). 

Czy należy wypisywać tylko zainteresowania spójne  z pracą, o którą się ubiegamy? Kilka lat temu spotkałam się z zarzutem, że w swoich dokumentach aplikacyjnych zainteresowania związane z zarządzaniem zasobami ludzkimi zajmują zbyt mało miejsca. Z drugiej jednak strony każdy człowiek ma wiele różnych hobby lub pasjonuje go kilka tematów. Jestem zdania, że nie powinno się idealizować swojej kandydatury i w tej szczególnej części CV, jakim jest rubryka ,,zainteresowania", pozwolić poznać się rekruterowi jako niepowtarzalna jednostka. Jeśli aplikujemy na stanowisko ochroniarza, może nas przecież pasjonować malarstwo, czy też będąc lekarzem, mamy prawo interesować się czymś więcej niż np. zaburzeniami immunologicznymi. 

Z ciekawym podejściem rekrutera spotkała się moja znajoma, która relacjonując przebieg swojej rozmowy rekrutacyjnej wskazała, że osobie prowadzącej spotkanie szczególnie przypadła do gustu mnogość jej zainteresowań niezwiązanych z zawodem. Zachwyt wynikał z przekonania rekruterki, że te odmienne i różnorodne zainteresowania pozwolą kandydatce na uniknięcie wypalenia zawodowego i zmęczenia branżą.

Wypisując swoje hobby, warto zachować równowagę, pomiędzy tym co związane z zawodem, a pasją z nim niepowiązaną, zgodnie z powiedzeniem ,,nie samą pracą żyje człowiek."



czwartek, 22 listopada 2012

Czy ktoś czyta listy motywacyjne?


Prowadząc warsztaty z zakresu przygotowywania się do rozmów rekrutacyjnych, zetknęłam się z ciekawym i – jakże szczerym – pytaniem: czy ktoś w ogóle czyta listy motywacyjne? Odpowiedź, oczywiście, nie może być jednoznaczna.


CV CZY LIST MOTYWACYJNY – CO JEST WAŻNIEJSZE?

Rekruter dokonując selekcji napływających dokumentów aplikacyjnych często ma bardzo ograniczony czas, jaki może poświęcić na tę czynność. Wobec powyższego stara się w możliwie najkrótszym czasie dokonać wstępnej oceny jakości kandydatur. Jak tego dokonuje? W pierwszej kolejności osoba prowadząca rekrutację zapoznaje się z CV kandydata, które jest kompleksowym i zwięzłym źródłem informacji na temat przebiegu kariery zawodowej.  Można uznać, że pierwsze wrażenie wywołujemy nie podczas rozmowy kwalifikacyjnej, ale właśnie poprzez curriculum vitae. Dlatego tak ważne jest, by CV było estetyczne i zawierało maksymalną ilość informacji ,,w pigułce”. Rekruter niczego innego nie pragnie, aniżeli znaleźć satysfakcjonujące go informacje (czyli dowody na to, że spełniamy wymogi postawione w ofercie pracy), dlatego też zróbmy wszystko, by w CV miał wszystko podane ,,na talerzu”.

KROPKA NAD ,,I” – LIST MOTYWACYJNY

List motywacyjny powinien być kontynuacją i rozwinięciem lapidarnych sformułowań, które zawarliśmy w CV. Jeżeli w ofercie pracy wymaga się od nas umiejętności sprzedaży, w CV zamieszczamy o tym krótką informację w zakresie obowiązków, natomiast w liście motywacyjnym możemy pochwalić się swoimi osiągnięciami w tym obszarze.

Czy ktokolwiek czyta listy motywacyjne i kiedy to czyni? Ilu rekruterów, tyle opinii, jednak listy motywacyjne uznaje się na ogół za dodatek do CV. Jest on niewątpliwym wsparciem dla naszej kandydatury, ponieważ staje się on naszym emisariuszem, dodatkowym nośnikiem informacji o naszych atutach. Dobry, a więc estetycznie zredagowany i treściwy, list motywacyjny pozwoli rozwiać wątpliwości rekrutera i przekonać go do naszej kandydatury. W przypadku, gdy osoba rekrutująca nie jest pewna, czy warto się z nami spotkać, sięga właśnie po list motywacyjny.

Dodatkową rolą listu motywacyjnego jest sprawdzenie, czy kandydat… potrafi redagować teksty i perfekcyjnie zna pakiet MS Office (co deklaruje 99% kandydatów). Jeśli więc kandydujemy na stanowisko, które wymaga od nas zdolności literackich czy też redakcyjnych, napisanie doskonałego listu motywacyjnego powinno być dla nas priorytetem.

WYSYŁAĆ CZY NIE WYSYŁAĆ?

Bardzo wielu kandydatów nie załącza listów motywacyjnych, nawet, gdy ogłoszenie rekrutacyjne zawiera jasną informację o konieczności przesłania tego dokumentu. Co może pomyśleć rekruter? Być może kandydat masowo wysyła swoje CV i – zwyczajnie – nie chce mu się dodatkowo pisać listów motywacyjnych do każdej firmy. Inną opcją jest to, że kandydat - być może - nie potrafi czytać ze zrozumieniem (co go dyskredytuje, gdy ta umiejętność jest wymagana u potencjalnego pracownika). Można jeszcze mnożyć możliwości, jednak każda z nich przemawia na niekorzyść osoby starającej się o pracę.

piątek, 2 listopada 2012

Rekrutacja vs Dyskryminacja

Rekrutacja i dyskryminacja nie powinny być ze sobą zestawiane, nie powinno się nawet myśleć o dyskryminacji podczas planowania poszukiwania nowych pracowników. Żaden pracodawca nie przyzna się, że celowo pomija pewne grupy kandydatów, gdy dokonuje nawet wstępnej selekcji aplikacji. Czy w Polsce się więc dyskryminuje, czy też nie?

Swego czasu, gdy odbywałam staż w jednej z bardziej znanych agencji personalnych, klient (a więc zlecający rekrutację), podając kluczowe kryteria wyboru na koniec swego długiego wywodu uraczył pracowników agencji takim stwierdzeniem: ,,...a najlepiej, aby to była starsza, upierdliwa kobieta po pięćdziesiątce". Mniej lub bardziej jawnie zasugerował więc dyskryminację kandydatów ze względu na wiek i płeć. Nie zawsze jednak tak jasno stawia się dyskryminacyjną kawę na ławę rekrutacji. Wielu zleceniodawców nie mówi otwarcie o swoich przekonaniach czy stereotypach, w które wierzy (przykładowo, że młode dziewczyny natychmiast po zatrudnieniu zachodzą w ciążę, a starsi panowie ciągle wyznają zasadę brzmiącą ,,czy się stoi, czy się leży...").

OBRONA PRZED DYSKRYMIANCJĄ - PERSPEKTYWA REKRUTERA

Cóż ma zrobić rekruter, którego zadaniem jest odnaleźć kandydata możliwie najbardziej zbliżonego do wyobrażenia ideału wykreowanego przez zleceniodawcę? Przede wszystkim rolą osoby przeprowadzającej rekrutację jest znaleźć świetnego fachowca z całym inwentarzem jego kwalifikacji, kompetencji, umiejętności i talentów. Płeć, wiek, wyznanie, orientacja seksualna, preferencje polityczne się nie liczą, rekruter musi je ignorować, nawet gdy zlecając rekrutację czyni jakiekolwiek sugestie. Dyskryminacja kandydatów, niezależnie od obszaru dyskryminacji, jest wbrew prawu i - przede wszystkim - wbrew powszechnie uznawanym zasadom moralnym.

W przypadku, gdy rekrutujemy - przykładowo - na stanowisko uznawane powszechnie za typowo ,,kobiece", a naszym faworytem podczas rekrutacji jest mężczyzna, powinniśmy klientowi (zlecającemu rekrutację) racjonalnie uargumentować tą, a nie inną kandydaturę, odwołując się do obiektywnych danych i faktów (np. odpowiedni staż pracy, doświadczenie zbieżne z wymaganym, dodatkowe umiejętności, unikatowe wykształcenie itp.).

OBRONA PRZED DYSKRYMIANCJĄ - PERSPEKTYWA KANDYDATA

Wysyłając dokumenty aplikacyjne nigdy nie możemy mieć pewności kto i z jakim światopoglądem, przemyśleniami oraz przekonaniami je przeczyta. Jeżeli nie należymy do grona optymistów i obawiamy się, że osoba rekrutująca może być z jakiegoś względu uprzedzona do grupy społecznej, którą reprezentujemy, możemy bez obaw w naszym CV pominąć kilka elementów, jak np.:
  • Data urodzenia
  • Stan cywilny
  • Obywatelstwo
  • Zdjęcie
Co więcej, w krajach Zachodniej Europy, w celu uniknięcia dyskryminacji ze względu na pochodzenie, płeć, wiek, kolor skóry czy wyznanie, wysyła się dokumenty aplikacyjne incognito - podając jedynie takie informacje jak dane kontaktowe (numer telefonu, adres e-mail), wykształcenie, doświadczenie, umiejętności, zainteresowania itp. Pomija się więc - wydawałoby się - najważniejszy element CV  jak imię i nazwisko.

Nasuwa się kolejne pytanie - jakie emocje może wzbudzić CV pozbawione elementarnych danych o kandydacie, jakimi są imię i nazwisko. Przesyłając dokumenty aplikacyjne, kandydat musi osiągnąć dwie rzeczy - ukazać siebie jako profesjonalistę, a także zachęcić pracodawcę do spotkania. Czy osoba, która de facto się nie przedstawia, wzbudza zaufanie?

środa, 22 sierpnia 2012

W CV czas płynie inaczej

Osoby, które mają już pewne doświadczenie w rekrutacji wyrabiają w sobie osobliwy nawyk - otóż czytają Curriculum Vitae... od końca. To nie pomyłka, czyta się je od końca, a powód jest prosty - zwykło się w ramach CV zapisywać doświadczenie na zasadzie odwróconej chronologii. W celu prześledzenia przebiegu kariery zawodowej kandydata, osoba rekrutująca zaczyna śledzić jego życiorys od końca. 

Częstym błędem kandydatów aplikujących na stanowiska różnych szczebli organizacyjnych jest zapisywanie swojego doświadczenia w nieprzejrzysty sposób. Skupmy się dzisiaj wyłącznie na błędach związanych z zapisem czasu.

NIE-ODWRÓCONA CHRONOLOGIA

Dokumenty aplikacyjne sporządza się na podstawie ogólnie przyjętego schematu, który obejmuje m.in. zawieranie takich informacji jak posiadane wykształcenie, doświadczenie, zainteresowania, podstawowe dane osobowe itp. Utarło się również, że kolejne pozycje w częściach CV poświęconych wykształceniu i doświadczeniu zapisuje się w oparciu o zasadę odwróconej chronologii. Oznacza to, że data i opis ostatniego miejsca pracy znajduje się najwyżej w części opisującej doświadczenie zawodowe. Najniżej zaś, znajduje się nasze pierwsze doświadczenie czy też szkoła, o której pragniemy wspomnieć.

RAMY CZASOWE

Właściwie zapisane ramy czasowe określające odbyty czas pracy w danej instytucji, pozwalają na zweryfikowanie, czy kandydat spełnia kryteria postawione przez pracodawcę (przy czym nie zawsze wymogi te znajdują się w ofercie pracy, na którą aplikujemy!). Nieczytelny, nieprzejrzysty zapis rodzi niepotrzebny zamęt, dociekania - z pewnością nie służy on kamuflażowi niedostatecznego doświadczenia.
Optymalną formą zapisu ram czasowych jest podanie miesiąca i roku rozpoczęcia i zakończenia pracy. Zapis może wyglądać następująco:

09.2010 - 10.2012                Firma ABC 
                                             Stanowisko: Rzeczoznawca

Taki zapis pozwala dość precyzyjnie określić przedział czasowy, w których kandydat pracował na danym stanowisku. Niekorzystny byłby zapis, gdy podawalibyśmy wyłącznie lata pracy. Taka forma określania ram czasowych jest zbyt ogólna, każe osobie rekrutacyjnej dociekać ile wynosił rzeczywisty czas pracy kandydata. Zaokrąglenie doświadczenia do miesięcy jest wystarczającym uogólnieniem czasu zatrudnienia i z powodzeniem może zastąpić rozległy zapis z użyciem dni, miesięcy i lat.

Zapis z wyłącznym użyciem lat dopuszczalny jest z kolei podczas przedstawienia informacji o zdobytym wykształceniu. Wystarczającą jest forma:

2007 - 2010 Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
                    Wydział Studiów Edukacyjnych
                    Pedagogika, spec. edukacja dorosłych i gerontologia
                   
 CZEGO NIE ROBIĆ?

CV ma jasno komunikować co, kiedy i gdzie kandydat robił - warto więc zadbać o to, by osoba rekrutująca nie miała cienia wątpliwości. Przeanalizujmy skutki niejasnego zapisu:

 Doświadczenie:
* 2009       ABC Company
                  Stanowisko: Sekretarka
* 2010       DEF Solution
                  Stanowisko: Asystentka prezesa
* 2012       GHI Partners
                  Stanowisko: Asystentka zarządu

Z powyższego zapisu nie wynika:
-  czy pomiędzy poszczególnymi okresami zatrudnienia były jakieś przerwy
- czy przejścia pomiędzy kolejnymi miejscami pracy były płynne (to też ma znaczenie)
- ile dokładnie trwały okresy zatrudnienia (czy miesiąc w 2009 roku, czy dwa lata w 2010 roku itd.)




wtorek, 21 sierpnia 2012

Rozmowa o pieniądzach

Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach... pod warunkiem, że nie szukają pracy.

Zazwyczaj pytanie o zarobki pada na końcu wywiadu telefonicznego lub "właściwej" rozmowy rekrutacyjnej. Pytanie jeszcze podczas wstępnego wywiadu telefonicznego pozwala na szybkie zweryfikowanie, czy jest sens spotykać się z kandydatem, tj. czy pracodawca jest w stanie zaspokoić oczekiwania finansowe osoby ubiegającej się o zatrudnienie. W przypadku, gdy podczas rozmowy telefonicznej kwestia zarobków nie zostanie poruszona, z pewnością pojawi się ona w kolejnym etapie rekrutacji, jakim będzie spotkanie rekrutacyjne.

Oczywistym jest, że na każdą rozmowę w sprawie pracy należy się solidnie przygotować. Niestety, wielu kandydatów nie przygotowuje się jednak na ostatnie, często najbardziej kontrowersyjne pytanie o oczekiwania finansowe. Skutkiem braku przemyślenia tej kwestii jest zaniżenie, bądź zawyżenie deklarowanych oczekiwań.

JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ DO ROZMOWY O ZAROBKACH?

1) ŻYĆ NA POZIOMIE
Wynagrodzenie spełnia kilka funkcji, jedną z nich jest zabezpieczenie pracownika i umożliwienie mu godnego życia na określonym poziomie. Przed rozmową rekrutacyjną warto określić ,,widełki", które pozwolą na życie na umiarkowanym, satysfakcjonującym poziomie (bez wegetacji, ale i bez przepychu).

2) ILE JESTEM WART
Błędem, powszechnym zwłaszcza pośród absolwentów i pracowników młodych stażem, jest znaczne zawyżanie swoich oczekiwań w stosunku do posiadanej wiedzy i doświadczenia. Do dziś pamiętam studenta jednej z uczelni technicznych, który nie posiadając jeszcze tytułu inżyniera, bez mrugnięcia okiem zażądał wynagrodzenia w kwocie czterech tysięcy złotych netto za pracę w wymiarze 3/4 etatu. Nadmienię, że pracownik ten nie posiadał doświadczenia ani w branży, ani na stanowisku, na które aplikował.

Pracodawca, zatrudniając pracownika - niejako - płaci za wykonywanie konkretnych usług przewidzianych w zakresie obowiązków przewidzianych dla danego stanowiska. Im lepszy, bardziej doświadczony, biegły i efektywny usługodawca (pracownik), tym większą otrzyma pensję. Wynagrodzenie jest więc uzależnione od hipotetycznych, przyszłych ,,zasług" kandydata.  Wyceniając swoją pracę, warto więc zastanowić się nad tym jak biegłym i doświadczonym będę pracownikiem oraz jakimi dodatkowymi, niestandardowymi, ale przydatnymi umiejętnościami dysponuję.

3) RAPORTY PŁACOWE
Wpisując w internetową wyszukiwarkę nazwę interesującego nas stanowiska oraz słowa ,,raport płacowy", w wynikach wyszukiwania otrzymamy linki do analiz wykonanych przez różne grupy doradcze. W raportach odnajdziemy średnie wynagrodzenia właściwe dla danego stanowiska, z uwzględnieniem różnych zmiennych, takich jak: wielkość przedsiębiorstwa, położenie, procent kapitału zagranicznego itp. W sieci można odnaleźć kilka raportów, które są dostępne bezpłatnie, bądź też wymagają opłacenia dostępu.

Niewątpliwą zaletą raportów płacowych jest to, że powstają one w oparciu o dość dużą grupę badawczą, czyli ilość przebadanych pod kątem danego stanowiska przedsiębiorstw. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że w owej grupie badawczej może istnieć nadreprezentacja - przykładowo - dużych przedsiębiorstw ulokowanych w większych ośrodkach miejskich, które będą zawyżać średnią wynagrodzeń. 

4) FORA INTERNETOWE
Fora internetowe są kolejnym źródłem informacji o wynagrodzeniach, jednak również do nich należy odnosić się z pewnym dystansem. Fora internetowe sprzyjają anonimowości i formułowaniu subiektywnych wypowiedzi. Często osoby uważające się za pokrzywdzone, zabierają najwięcej głosu podczas internetowych dyskusji, dlatego też należy z rezerwą traktować różne skrajne wypowiedzi.

5) KONIEC JĘZYKA ZA PRZEWODNIKA
Informacji o wynagrodzeniach warto również zasięgnąć pośród osób z bliższego i dalszego otoczenia, zwłaszcza, gdy posiadamy znajomych w branży, która nas interesuje. Pytając o płace i porównując informacje, warto brać pod uwagę kilka zmiennych rzutujących na wielkość wynagrodzeń, a są nimi m.in. wielkość firmy, stosunek rodzimego i zagranicznego kapitału, branża, oferowane świadczenia pozapłacowe.


BEZPIECZNE WIDEŁKI

Gdy już przyjdzie nam stanąć twarzą w twarz z osobą rekrutującą i padnie sakramentalne pytanie o oczekiwania finansowe, warto zrezygnować z podanie jednej, ściśle określonej kwoty na rzecz elastycznych widełek. Unikniemy wówczas wyrzutów sumienia pojawiających się po rozmowie, wynikających z przypuszczeń, że podaliśmy zbyt dużą lub zbyt małą kwotę. Nie zapominajmy jednak dodać, że podana przez nas propozycja jest kwotą netto lub brutto. Tak dla pewności.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Jaki tytuł e-maila w sprawie pracy?

Kandydaci wysyłając swoje aplikacje drogą elektroniczną z pewnością choć raz zadali sobie pytanie: co właściwie mam wpisać w tytule e-maila?

Z NUMEREM REFERENCYJNYM...

Sprawię ułatwiają oferty pracy opatrzone numerem referencyjnym. Numer referencyjny nadawany jest ogłoszeniom w celu łatwiejszej identyfikacji i selekcji napływających aplikacji. Nadawanie takiego oznaczenia jest szczególnie przydatne, gdy jedna firma prowadzi kilka procesów rekrutacyjnych w tym samym czasie. Odmienne numery referencyjne pozwalają więc na szybkie przyporządkowanie różnych dokumentów aplikacyjnych do konkretnych procesów rekrutacyjnych.

Znaczenie liter i liczb zawartych w numerze referencyjnym może być różne, jednak częstą prawidłowością jest oznaczenie dwoma cyframi miesiąca, w jakim ogłoszenie się ukazało, bądź też w jakim miesiącu ono obowiązuje. Dla przykładu, w numerze referencyjnym DGR/09/PO, ,,09" oznacza wrzesień. Takie oznaczenie jest często, choć nie zawsze, stosowane podczas prowadzenia procesów rekrutacyjnych.

LUB BEZ NUMERU...

W przypadku, gdy oferta pracy, na którą pragniemy odpowiedzieć nie jest opatrzona żadnym numerem referencyjnym, pozostaje nam ponowne dokładne wczytanie się w treść ogłoszenia. Niektórzy pracodawcy zamieszczają informację o sposobie sformułowania tytułu maila, prosząc - przykładowo - o wpisanie nazwy stanowiska i miasta, w którym chciałoby się podjąć pracę. Jeżeli twórca ogłoszenia nie pozostawił nam wskazówki odnośnie tytułu e-maila, warto zadbać, by nasze dokumenty aplikacyjne nie przepadły pośród dziesiątków innych wiadomości. Ważne jest, by temat maila już na pierwszy rzut oka jasno komunikował, o jakie stanowisko chcemy się ubiegać. Możemy sformułować temat wiadomości rozpoczynając go słowami: ,,Aplikacja na stanowisko..." lub - po prostu - wpisując samą nazwę stanowiska.

WARTO PAMIĘTAĆ

Firma, do której aplikujesz, może obecnie prowadzić wiele procesów rekrutacyjnych. Dla osoby rekrutującej wiąże się to z otrzymywaniem od kilku do kilkudziesięciu e-maili w sprawie pracy dziennie. Właśnie dlatego tak ważne jest jasne sformułowanie tematu Twojej wiadomości, bądź też podanie w nim numeru referencyjnego. Nie pozwól, by Twoje dokumenty aplikacyjne przepadły!

wtorek, 2 sierpnia 2011

Kreatywne dokumenty aplikacyjne

Dokumenty aplikacyjne można napisać inaczej. Choć budzą kontrowersje, coraz częściej w ręce rekruterów dostają się dalece odbiegające od standardów listy motywacyjne i CV. Trudno określić co jest inspiracją twórców kreatywnych dokumentów aplikacyjnych, jednak ich motywacja jest jak najbardziej jasna – zszokować, zaciekawić, zaintrygować i – finalnie – otrzymać propozycję pracy. 

DLA KOGO?

Co ciekawe, niestandardowe dokumenty aplikacyjne przestały być domeną przedstawicieli zawodów, którzy z założenia mają być innowacyjni i pomysłowi. Coraz częściej na tą nietuzinkową formę prezentowania swojego życiorysu zawodowego decydują się osoby, od  których absolutnie nie wymaga się bycia pomysłowym ponad normę. Mowa tu o wszelkich zawodach typowo konwencjonalnych czy metodycznych, opartych na zasadach, normach i procedurach – w takim wypadku, przykładowo, kreatywna księgowa bardziej szokuje, aniżeli budzi podziw. O wywieraniu wrażenia profesjonalistki można by było dyskutować.

CV JAKO WIZYTÓWKA

Jeżeli kandydat chce popisać się designerskim CV, powinien zastanowić się jaki wizerunek siebie chce nim zbudować. CV jest poniekąd naszą wizytówką . Dokumenty aplikacyjne, które są eleganckie i przejrzyste, bądź bajecznie kolorowe i nieco chaotyczne, dają pracodawcy konkretną informację o naszej osobie. Łatwo popełnić grzech zaniedbania, bądź przesady – literówki, niepełne informacje, bądź wprost przeciwnie –nadmiar danych może skierować nasze CV wprost do kosza.
Chcąc sprawiać wrażenie profesjonalisty i idealnego pracownika w swojej branży, musimy dokładnie przeanalizować czego się od nas wymaga. Kreatywności, pomysłowości, nieszablonowych rozwiązań? A może dokładności, precyzji, trzymania się norm i standardów? Kreatywne dokumenty aplikacyjne, tak jak i te tradycyjne, dopasowujemy do wymogów aktualnego stanowiska – o tej zasadzie trzeba pamiętać.

KrEaTyWnIe, CZYLI JAK?

Zasadą w tworzeniu kreatywnych dokumentów aplikacyjnych jest wykraczanie poza standardy. Nie można być typowym, nie można być jednym z wielu. Decydując się na taką formę dokumentów aplikacyjnych (nie zapominajmy o liście motywacyjnym, który również jest wdzięcznym tworzywem do wszelkich przekształceń), musimy wykreować coś, co zapadnie w pamięć rekrutera. Pamiętajmy, że przez ręce (i monitory) osób zajmujących się rekrutacją, przewijają się setki dokumentów aplikacyjnych, w tym i tych niecodziennych. Jak zaskoczyć kogoś, kto widział wiele?

Oto kilka zaczerpniętych z życia przykładów dokumentów aplikacyjnych, które zapadają w pamięć:

- CV jako wielka laurka (format zgiętego brystolu)
- CV jako fototapeta (jeszcze większy format)
- CV jako etykieta butelki z napojem (w trakcie opróżniania butelki, na odwrocie etykiety ukazują się kolejne wersy CV)
- CV jako puzzle (gratuluję wiary w cierpliwość rekrutera)
- CV jako ulotka
- CV jako karton wypełniony atrybutami symbolizującymi różne aktywności, którymi kandydat dotąd się zajmował
- CV w formie klocków
- Video CV (które staje się coraz bardziej popularne)

PRZYKŁADY KREATYWNYCH CV W SIECI:


i szczególnie polecam:
http://haganblount.com/

KREATYWNY LIST MOTYWACYJNY:
...czyli coś, co rozbawiło mnie do łez. Zagadką pozostaje oferta pracy, na którą aplikował twórca niniejszego CV.

czwartek, 28 lipca 2011

Top 10 błędów w CV

Curriculum Vitae, z łac. ,,bieg życia” jest obecnie najczęściej wymaganym dokumentem aplikacyjnym. CV szybko wyparło niegdyś popularne życiorysy, a sukces ten zawdzięcza swojej jasnej, przejrzystej i czytelnej formie, a także pewnej dozie ujednolicenia formy (chociaż liczba wariacji układów CV jest znaczna). Osoba rekrutująca w trakcie czytania CV intuicyjnie wie, gdzie powinny się znaleźć określone informacje na temat życia zawodowego kandydata. Choć Curriculum Vitae jest dość przystępną metodą zaprezentowana dotychczasowej aktywności zawodowej, okazuje się, że sprawia ona jednak trudności wielu osobom. Pytając doświadczonego rekrut era o to, w której części CV możemy popełnić błąd, odpowie on – w każdej.

Przytoczone niżej przykłady są autentyczne (niektóre nieco zmienione, by nie ujawniać personaliów osób, których dokumenty aplikacyjne były dla mnie inspiracją).

1.    Format i nazwa pliku:
Częstym błędem, tudzież zaniedbaniem jest zapisywanie dokumentów aplikacyjnych w formacie niemożliwym do odczytania, bądź utworzenie ich w bardzo starej wersji popularnego edytora tekstowego (tekst cudownie się ,,rozjeżdżał”, a misternie tworzone tabele tworzyły chaotyczną plątaninę kolumn i wierszy)
Nazwa pliku również może przyprawiać o szybsze bicie serca, bądź nawet o salwę śmiechu; zdarzają się takie nazwy plików jak: ,,moja cefałeczka.doc”, ,,CV Asiulki.doc”

2.    Forma CV:
Jednym z najbardziej interesujących CV, które miałam przyjemność trzymać w swoich rękach, zaczynało się od słów:
,,Nazywam się Jan Kowalski, mam 43 lata, posiadam żonę i trójkę dzieci (Jaś – 9 lat, Krzyś 10 lat, Małgosia 12 lat). Mój ojciec, Bolesław, był z zawodu cieślą, moja matka, Jadwiga, była księgową(…)”
Po tak podniosłym wstępie i przybliżeniu historii rodzinnej, autor tegoż dokumentu zamieścił tabelę z doświadczeniem zawodowym i innymi typowymi elementami.

3.    Zdjęcie:
Osoby aplikujące na różne stanowiska pracy są w stanie zaskoczyć rekrutera inwencją w załączaniu niepoprawnych zdjęć, często wśród nich zdarzały się fotografie: zbiorowe (więcej niż jedna osoba na zdjęciu), w stroju nieformalnym (hawajskie koszule zdają się być standardem), z zabytkiem w tle (od Ratusza w Zamościu, po Wieżę Eiffla), z imprezą w tle (nie ważne czy to były imieniny babci, czy hulanka w akademiku) i wiele innych. Do częstych błędów należy również zamieszczanie zdjęcia nieostrego, bądź w niepoprawnym formacie. Coraz częściej, w dobie popularności Photoshop’a, trafiają się również zdjęcia przeretuszowane.

4.    Dane osobowe:
Do najciekawszych błędów w tej części CV należy wymienianie całego składu rodziny wraz z wiekiem w rubryczce ,,stan cywilny”. Nie można jednak zapominać o jednym z najpoważniejszych grzechów osób ubiegających się o pracę – adres e-mail. CV, które ma się stać gwoździem do zawodowej trumny powinno mieć uroczy, zabawny, szokujący lub inny przykuwający uwagę adres. Przykłady: twoja_kicia@ghjk.pl, dajnawino@pieklo.pl, szatan666@buziaczek.pl.

5.    Chronologia:
- przedstawianie danych w sposób odpowiadający chronologii czasowej (powszechnie obowiązuje zasada odwróconej chronologii – od ostatniej aktywności, do wcześniejszych)

6.    Wykształcenie
W rubryce ,,wykształcenie” często zdarzają się dwa błędy:
- podawanie zdrobniałych czy kolokwialnych nazw jak ,,zawodówka”, zamiast Zasadniczej Szkoły Zawodowej, bądź ,,ogólniak”, zamiast Liceum Ogólnokształcącego
- ujmująca, ale nadmierna szczerość, która polega na wypisywaniu szkół, których się nie ukończyło, np. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Wydział Studiów Edukacyjnych, Pedagogika, spec. Resocjalizacja (przerwane po dwóch latach)

7.    Doświadczenie zawodowe
Jest to zazwyczaj najbardziej obszerna, ale równiej najbardziej obfitująca w błędy część CV. Do najciekawszych należą:
-mylenie bycia petentem Urzędu Pracy z byciem pracownikiem tegoż że Urzędu, przykład:
09-2007 – 12.2007 Miejsce pracy: Urząd Pracy Wykonywana praca: Bezrobotny z prawem do zasiłku
- przedstawianie niejasnych, bądź zbędnych informacji, np. pełnego  adresu firmy lub wypisanie nazw firm z ominięciem nazw stanowisk, które się obejmowało
- literówki w nazwach przedsiębiorstw lub nazwach miast i krajów, np. Wolksvagen, praca w Finlandji itp.

8.    Umiejętności
- niejasne formułowanie posiadanych umiejętności, np. szybko klimatyzuję się z grupie, język angielski w stopniu powyżej zaawansowanego, biegła jazda samochodem, pisanie
- podawanie umiejętności, których się nie posiada, bądź z którymi kandydat sobie źle radzi, np. kiepska obsługa komputera

9.    Zainteresowania
- zbyt ogólne: muzyka, literatura, psychologia

10.    Klauzula
- klauzula zezwalająca na przetwarzanie danych osobowych jest konieczna, jej brak – według prawa – powinien dyskwalifikować dane CV z postępowania rekrutacyjnego